- Skończyłem drugą szkołę - uśmiechnęłam się do niego - Wiem, widziałam na Facebooku . Gratuluje i jak było?
- Fajnie. Jeździliśmy na strzelnicę , miałem praktyki w ochronie - Nie chwalił się, po prostu opowiadał i cały czas mi się przyglądał. Zaczynałam czuć się nieswojo. Nie byłam jakoś szczególnie ładnie ubrana. Raczej na luzie , ponieważ wracałam od klienta, któremu zawiozłam towar i akurat pić mi się zachciało więc postanowiłam odwiedzić Dino. Gdybym wiedziała, że go tam spotkam wolałabym umrzeć z pragnienia.
- A u Ciebie co tam? Jak matura? - wiedziałam że na mnie właśnie wszyscy liczyli , a pierwsze podejście oblałam.
- Zdałam ale za drugim. Teraz zamierzam studiować .
- Psychologię ? - o tym też wszyscy wiedzieli .
- Nie, resocjalizację , tylko muszę jakoś męża uświadomić - i od razu pożałowałam tych słów.
- Co musisz zrobić ? - jego spojrzenie, ton głosu mówiły same za siebie... zrobiło mi się głupio ... zamiast uświadamiać męża uświadomiłam siebie...
Moja zmiana myślenia za wolno się odbywa...